Wyprawa na Pico Orizaba
Relacje z podróży
2007-10-18
16 września 2007 roku na szczycie Pico Orizaba (5660m n.p.m) w Meksyku stanęła dwójka Polaków - Magdalena Derezińska (BERGSON Team) i Jakub Osiecki.
Pico Orizaba jest wulkanem, będącym najwyższym szczytem Ameryki Środkowej i trzecią co do wielkości górą Ameryki Północnej. Tworzy on część systemu orograficznego pasma Sierra Madre Oriental, które biegnie z północy Meksyku na południe.
Do innych ciekawostek geograficznych zaliczyć można fakt, że zbocza Pico Orizaba porasta las sięgający najwyższego na świecie poziomu- aż 4200 m n.p.m. Ponadto warto dodać, że Aztekowie zamieszkujący tamte tereny między dziesiątym a szesnastym wiekiem zwykli go nazywać Citlaltépetl, czyli Gwia ździstą górą. Było to bowiem miejsce, w którym wyznawany przez nich bóg - Pierzasty Wąż (Quetzalcoatl) miał zostać pochłonięty w ogniu wulkanu.
Na internetowych stronach meksykańskich alpinistów i geografów można przeczytać, że Pico Orizaba należy do grupy siedmiu największych wulkanów każdego kontynentu. Co więcej, ze względu na wielkość krateru (300m szerokości i 300m głębokości), jak i na trudności techniczne na nim występujące (ekstremalna wysokość, teren skalny, śnieżny i lodowcowy - można go uznać za najtrudniejszy z owych "kontynentalnych" wulkanów.
Czy rzeczywiście jest taki trudny jako góra? Ciężko powiedzieć, bo jak na wszelkie wysokie szczyty przystało - wszystko zależy choćby od pogody. Himalaista, ksiądz Krzysztof Gardyna słusznie stwierdza, że Orizaba jest stosunkowo prostą górą, lecz szczególnie niebezpieczną ze względu na kopułę szczytową - tworzy ją gładkie i najczęściej mocno zmrożone lodowcowe zbocze, którego stromizna sięga momentami 50 stopni, co przy wysokości ponad 5000m znaczy dużo. Trzeba po prostu uważać i mieć doświadczenie i technikę w używaniu raków, ewentualnie czekana. Poza tym, gdy rozsądnie się aklimatyzuje i gdy pogoda sprzyja - podejście na Pico jest około sześciogodzinną wspinaczką wśród przepięknych widoków; od zachodu płaskie, rolnicze równiny, z których na horyzoncie wyrasta para legendarnych, również pięciotysięcznych wulkanów - Popocatepetl i jego "śpiąca narzeczona" - Iztaccihuatl. Na wschodzie natomiast koją duszę widoki głębokich dolin i wąwozów pokrytych tropikalnymi lasami, aż po Zatokę Meksykańską.
Magda Derezińska BERGSON Team
|