Pekin 2008: Iran znów rozgromiony
Aktualności
2008-08-12
Irańczycy już przed Igrzyskami mieli być tylko chłopaczkami do bicia w Pekinie, na razie scenariusz się realizuje, bo po sromotnej porażce w grupie A z Rosją 71:49, dziś ulegli Litwinom aż 99:67.
Irańczycy zaczęli mecz dosyć odważnie prowadząc ośmioma punktami w pierwszych minutach i wygrywając pierwszą kwartę 25:15. Brak doświadczenia i umiejętności sprawił jednak systematyczne popełnianie błędów na korzyść faworytów meczu, oddanie inicjatywy i praktycznie całkowitą bezradność w kolejnych odsłonach spotkania. W drugiej kwarcie Litwini odpowiedzieli fragmentem gry 18:0, na przerwę zespoły schodziły przy stanie 46:34 dla Litwy, a Sarunas Jasikevicius był liderem meczu ze zdobyczą 15 pkt.
Linas Kleiza, który był bohaterem meczu z Argentyną trafiając za 3 pkt. 2.1 sekundy przed końcem spootkania, zakończył mecz przeciwko Irańczykom z dorobkiem 22 pkt. (8/11 z gry) i 8 zbiórek, Jasikevicius miał ich 20 (8/9 z gry).
Irański środkowy przymierzany do gry w NBA Hamed Ehadadi, mimo wszystko, zdobył 21 punktów i zebrał 9 piłek, jego kolega z zespołu Oshin Sahakian dodał 12 zbiórek i 9 punktów.
„Przylatując tutaj naszym celem było zdobycie doświadczenia i nauka. Jeśli uda nam się wygrać choć jeden mecz, to będzie cudowne.” – powiedział trener przegranych Rajko Toroman.
W następnym meczu Litwini zmierzą się z Rosjanami, Irańczycy z Australijczykami.
LITWA - IRAN 99:67 (15:20, 31:14, 28:19, 25:14)
Jarosław Bielawski UltraSport.pl
|