Koszykówka
Obrońcy tytułu, Hiszpanie nie zagrają o medale mistrzostw świata, bo Milos Teodosić trzy sekundy przed końcem ćwierćfinału trafił z prawie 9 metrów! Serbia wygrała 92:89. W półfinale postara się zatrzymać znakomicie dysponowaną Turcję, która rozniosła Słowenię.Serbom w ostatniej akcji pozostało 25 sekund. Teodosić (który wcześniej wykorzystał tylko 1 z 7 prób zza łuku!) długo kozłował, aż wreszcie zdecydował się na rzut mimo obecności sporo wyższego Jorge Garbajosy. Trafił, a za moment Garbajosa stracił piłkę i nic już nie mogło odebrać Serbii sukcesu. W półfinale zagra ze zwycięzcą wieczornego spotkania Turcja - Słowenia.
Dobrze umotywowani gracze Serbii dyktowali warunki na parkiecie od początku i objęli wyraźne prowadzenie 23:13. W tym okresie gry bardzo dobrze spisywali się Novica Velicković oraz Nemanja Bjelica. W pierwszej kwarcie w sumie zdobyli 21 "oczek"! I tylko dzięki 13 punktom Juana Carlosa Navarro pierwszą kwartę drużyna z Półwyspu Iberyjskiego przegrała jedynie czteroma punktami.
W drugiej kwarcie obie reprezentacje grały zrywami. I Sergio Scariolo, i Dusan Ivković dali odpocząć liderom, a przez kilka minut na parkiecie byli sami rezerwowi. Nie zmienili oni jednak obrazu gry serbskiej drużyny. Po pierwszej połowie wicemistrzowie Europy trafili 11 z 22 rzutów za 2 punkty i aż 7 z 13 rzutów za 3 punkty. Brylowali zmiennicy Dusko Savanović i Marko Keselj, a pod koszem dobrze radził sobie Nenad Krstić. To po jego dobitce Serbia prowadziła do przerwy 49:41. Ostre słowa musiały paść z ust Scariolo w przerwie, gdyż początek trzeciej kwarty należał do Hiszpanów. Seria 10:0 na starcie tej części w wykonaniu głównie Garbajosy pozwoliła im przejąć prowadzenie. To jednak nie podłamało Serbów i od tego momentu gra toczyła się niemal kosz za kosz.
Ostatnia ćwiartka może przejść do historii jako jedna z najbardziej dramatycznych na mistrzostwach świata. Hiszpanie walczyli jak lwy, ale zapał ich gasł po trójkach seryjnie trafianych przez Serbów. Pierwszym katem był Savanović, który na cztery minuty przed końcem dał Serbii na ośmiopunktowe prowadzenie (86:78), ale mocje trwały nadal. Trafiali Garbajosa, Rudy Fernandez oraz Ricky Rubio i Serbia prowadziła już tylko 86:84. Swój piąty celny rzut z dystansu wykonał Keselj, ale odpowiedział mu znakomicie Navarro, a potem obsłużył Gasola doprowadzając do remisu 89:89. Serbom pozostało 25 sekund, a piłkę otrzymał Teodosić i ... załatwił sprawę.
Navarro miał w przegranej drużynie aż 27 punktów oraz 5 asyst. 18 dołożył Garbajosa, a 15 Fernandez. Teodosić oprócz 12 punktów rozdał także 8 asyst i był jednym z sześciu graczy dwucyfrową zdobyczą. Po 17 "oczek" rzucili Velicković i Keselj, 15 Savanović, 14 Bjelica, a 13 - Krstić (także 9 zbiórek).