Milicić wierzy w Anzulovicia
Aktualności
2010-03-02
Koszykówka
Chorwat Drażen Anzulović zostanie nowym selekcjonerem kadry Polski - taką informację wczoraj podaliśmy jako pierwsi. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy pochodzącego z Chorwacji rozgrywającego AZS-u Koszalin, Igora Milicica, który od wielu lat gra w Polsce i posiada polskie obywatelstwo.
Rafał Juć: Czy trener Anzulović to dobry wybór dla kadry Polski?
Igor Milicić: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Anzulović to niewątpliwie dobry trener. Odnosił sukcesy jako zawodnik, wie na czym polega koszykówka. Choć jest młody, ma już dość pokaźny dorobek w swojej karierze trenerskiej – z Ciboną Zagrzeb odnosił spore sukcesy, grając udanie m.in. w Eurolidze. Później zdobywał mistrzostwo Belgii z Spirou Charleroi. Wiem, że obecnie jest bez pracy, bo jego ostatni zespół [BK Donieck – przy. red.] ogłosił upadłość, ale to nie ma żadnego wpływu na jego postawę.
Czy miał Pan z nim styczność jako zawodnik, czy zna Pan Anzulovica prywatnie?
Niejednokrotnie grałem przeciwko Drażenowi Anzulovicowi. Znamy się również prywatnie. To bardzo sympatyczny człowiek, który powinien poradzić sobie z takim wyzwaniem. Ma swoje zasady i swoją filozofię, jednak będzie musiał ją dopasować do polskich graczy. Na to na pewno będzie potrzebował czasu, bo dotychczas głównie pracował z bałkańskimi koszykarzami, a oni – pod wieloma względami – są inni. To ambitny człowiek i powinien poradzić sobie z prowadzeniem polskiej kadry.
Jakim trenerem jest Anzulović? Czy mógłby przybliżyć Pan jego warsztat, filozofię gry?
Anzulović to typowy bałkański szkoleniowiec. U niego każdy zawodnik ma swoją rolę i wie co ma robić, nie dzieją się rzeczy przypadkowe, wszystko jest ustalone. Zwraca uwagę na egzekwowanie akcji pozycyjnych w ataku, przywiązuje dużą wagę do obrony, która w jego założeniach powinna być agresywna. Wielu trenerów wpisuje się w stereotyp bałkańskiego szkoleniowca, dzięki czemu łatwiej szkoleniowcom z Chorwacji czy Serbii o pracę, jednak Anzulović to prawdziwy fachowiec.
|