LŚ: Pewna wygrana Brazylijczyków
Aktualności
2008-07-25
W meczu, który miał przypieczętować awans zespołu Brazylii do półfinału, gospodarze pokonali 3:0 (25:16, 25:23, 25:15) Japonię. Udział zespołu z Japonii już został przez wielu nazwany wielka pomyłką.
Zbyt wiele na temat samego meczu powiedzieć nie można. Jedno jest pewne, odbył się, a Brazylijczycy więcej mogli się bawić niż grać. Przebieg spotkania był niemal identyczny jak rozegrany dzień wcześniej mecz Rosja-Japonia. Już od początku spotkania gospodarze narzucili swoje szybkie tempo gry. Na pierwszą przerwę techniczną prowadzili czterema punktami. Częste błędy Japończyków tylko powiększały ich przewagę i dawały możliwość swobodnej i kombinacyjnej gry. Jedna seria czterech punktów pozwoliła Japończykom na drobne poprawienie wyniku. Jednak kolejny błąd, tym razem w zagrywce dał wygraną Brazylijczykom. W drugiej partii boisko opuścił Giba. W jego miejsce pojawił się Murilo i odegrał znaczącą rolę w swoim zespole. Japończycy mimo sporej straty punktowej rzucili się w pogoń za rywalem. Dzięki dobrej grze w bloku i obronie wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu. Jednak po drugiej przerwie technicznej mistrzowie świata wzięli się do pracy i w błyskawicznym tempie wyrównali i wyszli na prowadzenie. Punktowy blok Rodrigao zakończył drugą partię. Kolejna ostatnia juz partia i kolejne zmiany w zespole brazylijskim. Rezerwowi spisywali się równie dobrze. Mocna zagrywka dała gospodarzom prowadzenie 8:2. Japończycy w trzecim secie nie byli już w stanie przeciwstawić się rywalom. Mecz zakończył skutecznym atakiem z krótkiej Rodrigao. Brazylijczycy zwyciężając zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie i jutro o godzinie 18:15 rozegrają swoje spotkanie półfinałowe. Reprezentacja Japonii natomiast żegna się z turniejem już po fazie grupowej.
Brazylia - Japonia 3:0 (25:16, 25:23, 25:15)
Składy: Brazylia: Marcelinho, Giba, Andre Nascimento, Gustavo, Rodrigao, Dante, Sergio (l) oraz Bruno, Andre Heller, Samuel, Murilo,Anderson Japonia: Aizawa, Kitajima, Iwata, Tomimatsu, Shimizu, Fukuzawa, Sakai (l) oraz Shibata, Tanimura
AnK UltraSport.pl
|