LŚ: Brazylia nie zagra w finale!!!
Aktualności
2008-07-26
Brazylijczycy, tegoroczny gospodarz imprezy nie zagra w meczu finałowym. Brazylijczycy przegrali 0:3 (23:25, 22:25, 25:27) z reprezentantami Stanów Zjednoczonych. Na osłodę gospodarzom zostaje "finał pocieszenia".
Niewątpliwym faworytem byli Brazylijczycy, którzy bez problemów wygrali dwa poprzednie spotkania. Mało kto stawiał na Amerykanów tym bardziej, że jedno spotkanie gładko wygrali, a z Polakami męczyli się aż pięć setów. Początek spotkania to punktowy blok Brazylijczyków. Głownie dzięki temu elementowi cały czas prowadzili. Obie drużyny grały bardzo równo w ataku. Drużyny popełniały bardzo mało błędów własnych, które wynikały z akcji. Większa ilość popsutych zagrywek na swoim koncie po pierwszym secie mogą zapisać gospodarze. Obserwowaliśmy sporo przedłużonych akcji. Amerykanie cały czas bardzo dobrze ustawiali się w bronie. Atak Williama Priddiego dał Amerykanom zwycięstwo w pierwszym secie. Druga partia to prowadzenie Brazylijczyków, głównie dzięki postawie Giby. Jednak doskonała postawa Lambourna i Salmona w obronie i skuteczne kontry Amerykanów pozwoliły im wyjść na prowadzenie. Mimo słabej postawy w zagrywce mistrzowie świata na dwa razy niwelowali przewagę gości. W końcówce seta przy sporej stracie punktowej Giba wzmocnił serwis. Na kontrach skuteczny był Dante, jednak to było za mało na rozpędzonych Amerykanów. Stanley zakończył seta i Brazylijczycy stali pod ścianą. W hali Maracanazinho 12 tys. fanatycznych kibiców miało nadzieję, że ich ulubieńcy doprowadza do piątego seta. Oba zespoły grały punkt za punkt. Bardzo dobrą zmianę w drużynie mistrzów świata dał Bruno Rezende. Po obydwu stronach siatki pojawiały się błędy. Jednak były przeplatane doskonałymi akcjami począwszy od obrony. Przy stanie 14:14 na zagrywce pojawił się Clayton Stanley i wydawać się mogło, że trzy zagrywki punktowe pozbawią złudzeń Brazylijczyków. Dante odpowiedział dokładnie tym samym i oglądaliśmy nerwową i wyrównaną końcówkę. Oba zespoły popełniły w niej serię błędów, a mecz zakończył autowy atak Brazylijczyków.
Brazylia - USA 0:3 (23:25, 22:25, 25:27)
Składy: Brazylia: Bruno, Marcelo, Heller André, Samuel, Giba, André, Sérgio (l), Anderson, Endres Gustavo, Rodrigo,Dante USA: Ball, Lee, Lambourne (l), Priddy, Millar, Salmon, Hoff, Stanley, Touzinsky
AnK UltraSport.pl
|