Ultrasport poleca
Mistrzostwa Świata RPA 2010
Euro 2012
Igrzyska Olimpijskie 2012
Formuła 1
Piłka nożna
Siatkówka
Aktualności
Reprezentacja
PlusLiga
PlusLiga Kobiet
Liga Światowa
Siatkówka plażowa
Ciekawostki
Galeria zdjęć
Koszykówka
Sporty zimowe
Tenis
Żużel
Sporty walki
Kulturystyka
Inne sporty
Lifestyle
UltraFit
Turystyka
Słownik
Imprezy Sportowe
Galeria zdjęć
Aktualności
Baza ogłoszeń
Odzież
Sprzęt sportowy
Sprzęt turystyczny
Akcesoria
Inne
Wyszukaj firmę
Ogólnopolska baza firm
Sklepy sportowe
Sklepy internetowe
Producenci sprzętu
Dystrybutorzy sprzętu
Wypożyczalnie
Noclegi
Obiekty sportowe
Kluby sportowe
Szkoły, Instruktorzy
Biura podróży
Ośrodki wypoczynkowe
Pozostałe...
Pierwszymi finalistkami zostały siatkarki ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanki łatwo, a przede wszystkim ładnie stylowo pokonały Kubanki, które po fazie grupowej były jednymi z faworytek turnieju. Jedynie w pierwszym secie Kubanki zagrały na w miarę dobrym poziomie. To jedyna partia, w której zdobyły 20 punktów. Pozostałe dwie partie to wyraźna dominacja Amerykanek. Stawiały na mocną i odrzucającą od siatki zagrywkę, co dawało im wymierne korzyści. W trzeciej i ostatniej partii Amerykanki były wyraźnie pewne siebie. Nie odpuściły nawet przy wyraźnej przewadze. Kubanki natomiast wyglądały tak jakby opuściła je wiara w wygranie seta lub końcowy sukces.
Gospodynie igrzysk, Chinki, przegrały w trzech setach z wicemistrzyniami świata z 2006 roku, Brazylijkami. Mistrzynie olimpijskie z Aten przegrały w ten sposób szansę na obronienie tytułu u siebie w kraju. Tylko pierwszy set mógł zakończyć się zwycięstwem gospodyń. Nerwową końcówkę lepiej przede wszystkim psychicznie wykorzystały Brazylijki wygrywając 25:27. W drugiej partii Chinki grały już zdecydowanie słabiej. Przede wszystkim ich blok nie funkcjonował najlepiej i wykorzystywały to Brazylijki szczególnie w kontratakach. Trzecia partia była wyraźnym odzwierciedleniem ostatniej partii z pierwszego półfinału. Chinki grały bez wiary w zwycięstwo, a Brazylijki pewne swego wygrały do 14.
