Wizytówki firm Ogłoszenia / komis Forum UltraSport.pl
 
Strona główna Piłka nożna Siatkówka Koszykówka Formuła 1 Sporty Zimowe Tenis Żużel Sporty walki Inne sporty Lifestyle
Ultrasport poleca
Mistrzostwa Świata RPA 2010 Aktualności Piłka nożna Aktualności Reprezentacja Ekstraklasa I Liga Aktualności Tabela Wyniki Drużyny Archiwum Liga Hiszpańska Liga Niemiecka Liga Angielska Liga Włoska Liga Francuska Liga Mistrzów Liga Europejska Futsal Piłka nożna plażowa Felietony Imprezy w piłce nożnej Ciekawostki Galeria zdjęć Sprzęt Formuła 1 Siatkówka Koszykówka Sporty zimowe Tenis Żużel Sporty walki Kulturystyka Inne sporty Galeria zdjęć Lifestyle Turystyka UltraFit Słownik Imprezy Sportowe MŚ Brazylia 2014 Euro 2012
Baza ogłoszeń
dodaj ogłoszenie do komisu
Odzież Sprzęt sportowy Sprzęt turystyczny Akcesoria Inne
Wyszukaj firmę
Ogólnopolska baza firm
Ogólnopolska baza firm
Sklepy sportowe Sklepy internetowe Producenci sprzętu Dystrybutorzy sprzętu Wypożyczalnie Noclegi Obiekty sportowe Kluby sportowe Szkoły, Instruktorzy Biura podróży Ośrodki wypoczynkowe Pozostałe...

I Liga Aktualności

I Liga: Zagłębie Lubin świętuje awans

Aktualności 2009-05-25


Jeśli ktoś miał wątpliwości co do tego, w której klasie rozgrywkowej powinno występować Zagłębie Lubin, to po piątkowym spotkaniu musiał się ich wyzbyć. Podopieczni Oresta Lenczyka zaprezentowali się jako dojrzały, konsekwentnie i skutecznie grający zespół, który w bezpośrednim starciu rozbił w pył rywala w wyścigu o Ekstraklasę i we wspaniałym stylu przypieczętował swój powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej po zaledwie rocznej i nie zasłużonej banicji.



- Porażką z Wartą Poznań, absolutnie przy „przy pomocy” sędziego, doprowadziliśmy do sytuacji, w której każdy najbliższy mecz jest meczem o wszystko. Żarty się skończyły, ponieważ właściwie kończą się rozgrywki. Korona ma wykonać plan, awansować do Ekstraklasy . Pozwoliła sobie na desperacki krok, podobnie jak Znicz. Na trzy kolejki przed końcem zmieniła trenera. Gdyby to było jeszcze przed aferami we Wrocławiu, to wtedy bym wiedział, dlaczego decyduje się na taką zmianę. Teraz jednak nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Korona ma wielu zawodników ogranych w Orange Ekstraklasie. Drużynę, którą oglądałem wspólnie z moimi podopiecznymi, charakteryzuje przede wszystkim to, że są to zawodnicy, którzy lubią mieć piłkę. Z takimi zespołami zawsze jest problem, szczególnie na swoim boisku. Namiastką potwierdzenia tych słów był mecz z Wartą, w której wielu zawodników, pomimo braku doświadczenia w Ekstraklasie, zagrało piłkarsko bardzo dobrze – mówił przed tym meczem trener Orest Lenczyk, który nie mógł być pewien, czy deleguje na kluczowe dla losów awansu spotkanie wszystkich najlepszych zawodników. Pod znakiem zapytania stał bowiem występ Mateusza Bartczaka i Costy Nhamoinesu. Obaj jednak deklarowali, że na 200 % będą do dyspozycji szkoleniowca i tak też się stało.

Nowy opiekun Korony, Marek Motyka, zapowiadał, że zmieni ustawienie swojego zespołu na 1-4-4-2. Dodał również, że przeciwko „Miedziowym” deleguje do gry dwóch ofensywnie grających pomocników. Ostatecznie zdecydował się na Zganiacza, którego w rozgrywaniu piłki wspierał Edi. Lecz trener Lenczyk doskonale odrobił „pracę domową”. Szkoleniowiec już na kilka dni przed meczem instruował Mateusza Bartczaka , w jaki sposób grać przeciwko Brazylijczykowi. „Mati” bardzo dobrze wywiązał się z założeń, bowiem gdy tylko najlepszy zawodnik Korony był przy piłce, Bartczak momentalnie do niego doskakiwał i utrudniał życie. Edi, który grał jako napastnik wspomagający Konona, po czerwonej kartce dla Wilka cofał się na własną połowę, by rozgrywać futbolówkę. Często posyłał dalekie piłki w pole karne Zagłębia, a że Korona w tym fragmencie gry miała przewagę, trzeba było mieć się szczególnie na baczności.
- Edi! Edi! Edi! – krzyczał co rusz trener Lenczyk, sugerując swoim podopiecznym, by pieczołowicie zajęli się rutyniarzem. W tym momencie Zagłębie Lubin prowadziło już 1:0. W pierwszej połowie parokrotnie zakotłowało się pod bramką Radosława Cierzniaka. W 1 minucie po dośrodkowaniu Pawłowskiego w polu karnym przewracany był Micanski, ale gwizdek arbitra milczał jak zaklęty. Siedem minut później z rzutu wolnego znakomicie przymierzył najlepszy na boisku Goliński, ale Cierzniak wykazał się sporymi umiejętnościami. Pokonał go dopiero Ilijan Micanski, który wykorzystał błąd Łukasza Nawotczyńskiego. „Biały”, czyli człowiek, którego gole dały nam kiedyś Mistrzostwo Europy do lat 18, wobec absencji Kamila Kuzery tym razem zagrał na prawej stronie bloku defensywnego, zbyt lekko zagrał do swojego golkipera. Piłkę błyskawicznie przejął MIcanski i zdobył swojego 23 gola w sezonie. - Myślę, że do pierwszej bramki nasza gra nie wyglądała tak tragicznie. Później Zagłębie cofnęło się na swoją połowę i grało praktycznie tylko z kontry. Gospodarze prezentowali bardzo dojrzałą piłkę, zacieśnili środek boiska i nie pozwolili nam stworzyć wielu groźnych sytuacji – mówił po spotkaniu Cierzniak. Zaś Nawotczyński, który – jak mówi trener Lenczyk – był szkolony na piłkarza nie zaliczy tego spotkania do udanych. Być może fakt, że ten zawodnik nie gra na miarę sporego potencjału bierze się jeszcze z sezonu 2003/04. Grający wówczas w barwach Górnika Polkowice Nawotczyński mocno ucierpiał w jednym ze starć w ostatnim meczu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Obrońca miał pogruchotaną szczękę i złamaną kość jarzmową, a pamiątkę po tym wydarzeniu ma do dziś – ma wstawioną specjalną płytkę, która jednak uciska kręgi szyjne. Kieleccy dziennikarze powiedzieli nam, że z tego powodu Łukasz po paru zagraniach piłki głową niekiedy nie widzi na jedno oko.
Kluczowy moment meczu miał miejsce w 68 minucie, gdy z powodu ostrego wejścia na nogi Plizgi otrzymał drugą żółtą kartkę i powędrował do szatni. - Popełniłem fatalny błąd. Dostałem drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji zostałem usunięty z boiska. Nie ma sensu dyskutować, czy słusznie zostałem w ten sposób ukarany przez arbitra. Uważam jednak, że pierwsza żółta kartka mi się nie należała – mówił po spotkaniu Wilk. Korona wprawdzie nadal starała się posiadać inicjatywę i atakować, ale coraz częściej „nacinała” się na świetnie kontry w wykonaniu Zagłębia. Pasjonujące i twarde pojedynki toczył z Hernanim właśnie „Julek”, który przetrzymał piłkę i umiejętnie dogrywał ją do podłączających się do akcji zawodników gospodarzy. Wreszcie w 83 minucie po wrzucie z autu piłka spadła pod nogi Pawłowskiego, który kropnął w kierunku bramki Cierzniaka. Gol – mistrzostwo świata. – Na pewno ten gol nas uspokoił, a z zespołu Korony zeszło powietrze. Potem graliśmy już swoje i byliśmy pewni , że już nikt nie odbierze nam zwycięstwa – mówił zawodnik oznaczony numerem 23 na koszulce. - Przy stanie 1:0 musieliśmy postawić wszystko na jedną szalę. Wiadomo było, że to może się zemścić, ale zaryzykowaliśmy. Może gdyby padła jakaś jedna bramka dla nas, to ten mecz potoczyłby się zupełnie inaczej. Przegraliśmy bardzo wysoko, a to naprawdę boli… Trudno ocenić, czy miałem jakieś szanse na obronę tych bramek. Muszę przeanalizować te sytuacje i obejrzeć je na video. Dawno już nie straciłem tylu bramek w jednym spotkaniu… - przyznał Cierzniak.
Po tej bramce kierownik obiektu, Ryszard Mucha, mógł wydać komendę: Przynieść szampana! A lubińscy zawodnicy nadal grali jak z nut.

Znakomitą zmianę dał wprowadzony za Plizgę Łukasz Hanzel. To piłkarz o wysoce ofensywnych predylekcjach, mający predyspozycje do bycia liderem środka pola. W obecnej rundzie naprawdę nieźle zagrał z Widzewem, podobnie było w meczu ze Stalową Wolą, czy Katowicami, ale wciąż można było odnieść wrażenie, że tego chłopaka stać na więcej. I „Hanzi” to udowodnił! Przy bramce na 3:0 autorstwa Micanskiego to właśnie Łukasz zagrał kapitalną prostopadłą piłkę. Poza tym mądrze budował akcje, nie unikał także pojedynków „jeden na jeden” udowadniając, że „przekładańca” opanował perfekcyjnie. Hanzel udowodnił, że dorósł do tego, by w Ekstraklasie może być jednym z liderów drużyny Zagłębia. Bo skoro dał bardzo dobrą zmianę na tle silnego zespołu z Kielc, to dlaczego gorzej miałby wypaść we Wrocławiu, Wodzisławiu Śląskim, czy Chorzowie?

W 92 minucie najlepszy, jak już napisaliśmy, na placu „Golina” znakomicie dograł do Micanskiego, zaś Bułgar zdobył swojego trzeciego gola w meczu, a dwudziestego piątego w sezonie. Tydzień temu, tuż po meczu z Motorem Lublin, zapytaliśmy Ilijana, czy spotkanie z Koroną będzie miało dla niego szczególne znaczenie. - Hm…Czy jakoś szczególnie? Myślę, że jest to spotkanie przeciwko dobremu rywalowi. Osobiście mogę powiedzieć, że do tego spotkania będę podchodził troszkę inaczej niż do innych starć. W tamtej rundzie strzeliłem Koronie bramkę i uważam, że w piątkowym spotkaniu również muszę wpisać się na listę strzelców. Wówczas będzie lepiej dla zespołu i dla mnie. Najważniejsze, żeby po tym meczu trzy punkty zostały w Lubinie – mówił Micanski, który wcale nie musiał zmieniać numeru na koszulce. Z „dwudziestką dwójką” na plecach trzykrotnie wywiódł w pole defensywę „Złocisto-Krwistych”, a trener Wieczorek może sobie pluć w brodę, że choć działacze Korony sprowadzili mu tak znakomitego zawodnika, to jednak tylko pięciokrotnie, i to w epizodycznym wymiarze, dał Bułgarowi szansę na udowodnienie swojej wartości. – Najważniejsza była konsekwentna gra i strzelenie pierwszej bramki. Korona to najlepszy przeciwnik, z jakim w tym sezonie graliśmy – przekonywał szczęśliwy „Julek”. – To prawda, że w sezonie zaliczyliśmy kilka wpadek, ale teraz liczy się to, że osiągnęliśmy zakładany cel, jakim był awans do Ekstraklasy. Wracamy tam, gdzie jest nasze miejsce, po ciężkim dla wszystkich sezonie. Na pewno trener Lenczyk ma wielki wkład w nasz sukces. Jest doświadczonym szkoleniowcem, który wiedział jak nas zmotywować i jak ustawić nasz zespół, by grał lepiej i skuteczniej. Dla nas najważniejszy był każdy kolejny mecz i staraliśmy się nie myśleć o tym, co czeka nas dalej – wyjaśniał po końcowym gwizdku Pawłowski.
Dla nas najważniejsze jest, że w starciu z Koroną Zagłębie Lubin było bez dwóch zdań znakomicie funkcjonującym mechanizmem. Nie było miejsca na gwiazdorskie popisy, każdy dokładnie wiedział co ma robić i konsekwentnie realizował przedmeczowe założenia. Zaowocowało to okazałym zwycięstwem nad silnym zespołem, pięknym przypieczętowaniem zasłużonego awansu. Awansu, który miał miejsce również dzięki niesamowitym kibicom, dla których postawy próżno szukać słów uznania, bo każde zdanie będzie zbyt miałkie, błahe i po prostu ubogie w stosunku do tego, jak się zaprezentowali. Jedno jest pewne – stadion Dialog Arena w piątkowy wieczór eksplodował. Zaś później Lubin nie spał spokojnym snem. W wielu miejscach bawiło się mnóstwo ludzi przyodzianych w Miedziano-biało-zielone barwy. A przecież został wykonany dopiero jeden z wielu kroków, jakie nasz klub uczyni po to, aby wrócić tam, gdzie jest jego miejsce. Do absolutnej czołówki najlepszych polskich drużyn!

Źródło: Zagłębie Lubin SA
Foto: Tomasz Folta
Tagi Zagłebie lubin I liga

Skomentuj artykuł I Liga: Zagłębie Lubin świętuje awans

Zarejestruj się Zaloguj się Skomentuj artykuł

Zobacz podobne artykuły do I Liga: Zagłębie Lubin świętuje awans

ŁKS Łódź w Ekstraklasie w sezonie 2011/2012 Aktualności 2011-05-26
Piłkarze łódzkiego ŁKS-u na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek pierwszej ligi zapewnili sobie awans do Ekstraklasy! Liderujący w tabeli...
Ruch Chorzów zremisował z Piastem Gliwice Aktualności 2011-01-29
Piłkarze chorzowskiego Ruchu w sparingowym spotkaniu, które rozegrane zostało w sobotę bezbramkowo zremisowali na własnym stadionie z Piastem...
Cracovia pokonała Wartę Poznań w sparingu Aktualności 2011-01-22
Piłkarze Cracovii Kraków w towarzyskim spotkaniu, który rozegrany został w Jarocinie pokonali pierwszoligową Wartę Poznań 2:0 (0:0). Bramki dla...
9. Kolejka - I Liga 10/11 Wyniki 2010-09-27
Przedstawiamy Państwu wyniki 9. kolejki piłkarskiej I ligi, która rozegrana została w dniach 26-26 września 2010 roku. W jednym ze spotkań LKS...
Wyniki niedzielnych spotkań piłkarskiej pierwszej ligi Aktualności 2010-09-20
W niedzielnych spotkaniach ósmej kolejki piłkarskiej pierwszej ligi Kolejarz Stróże pokonał przed własną publicznością Odrę Wodzisław 2:0, a Ruch...
8. Kolejka - I Liga 10/11 Wyniki 2010-09-20
Przedstawiamy Państwu wyniki 8. kolejki piłkarskiej I ligi, która rozegrana została w dniach 18-19 września 2010 roku. W jednym ze spotkań Górnik...
Copyright © 2006 Ultrasport.pl Kontakt Ultrasport.pl | Regulamin portalu Ultrasport.pl | Polityka prywatności
Serwery zapewnia yn.pl