Euroliga: Prokom gra o ćwierćfinał
Aktualności
2010-03-03
Koszykówka - Euroliga
Jeśli koszykarze Asseco Prokomu Gdynia pokonają w środę w Kownie litewski Żalgiris, to znajdą się w ćwierćfinale Euroligi. Początek spotkania o 18.45 polskiego czasu. Transmisja w Canal+ Sport.
Mistrzowie Polski w Kownie są od wtorku. Wieczorem odbyli trening w tych samych godzinach, w których zostanie rozegrane spotkanie. W składzie mistrzów Polski tym razem zabrakło Mateusza Kostrzewskiego, ale trener Tomas Pacesas przed każdym meczem musi z kogoś rezygnować, bo ma do dyspozycji trzynastu koszykarzy. Ci, którzy polecieli na Litwę są zdrowi i gotowi do walki.
W pierwszym spotkaniu Prokom w Gdyni pokonał Żalgiris 89:65, dzięki czemu może nawet przegrać różnicą mniejszą niż 24 "oczka" i zachowa olbrzymią szansę na awans do Elite Eight. Wtedy w składzie gości zabrakło Travisa Watsona oraz Tadasa Klimaviciusa. Teraz podkoszowy duet jest do dyspozycji trenera Dariusa Maskoliunasa. Szkoleniowiec od niedawna prowadzący Żalgiris znakomicie zna Pacesasa, bo w przeszłości razem występowali w Prokomie. Obaj zapewniają jednak, że sentymentów nie będzie, a ich wspólna przeszłość ma w obecnej sytuacji niewielkie znaczenie, bo choć spotykali się na boisku jako zawodnicy, to jako trenerzy nie współpracowali.
Prokom wraz z CSKA Moskwa jest na czele grupy G z bilansem 3-1. Żalgiris oraz Unicaja Malaga mają 1-3. Prokom ma szansę nawet na pierwsze miejsce, lecz musi ograć i Żalgiris teraz, i Unicaję za tydzień licząc na dodatek na jedną porażkę CSKA.
Ciekawa jest sytuacja innych zespołów. W grupie H (której zespoły spotkają się w ćwierćfinale z ekipami z grupy prokomowej) komplet czterech zwycięstw ma Olympiacos Pireus, a komplet porażek Cibona Zagrzeb. Chimki oraz Caja Laboral Vitoria legitymują się bilansem 2-2, a na dodatek w ich bezpośrednim dwumeczu padł remis.
W grupie F wszystkie cztery kluby mają po 2 zwycięstwa i 2 porażki. Efes Pilsen Stambuł, Real Madryt, Maccabi Tel Awiw i Montepaschi Siena wygrywały do tej pory u siebie i jeśli podtrzymają tą tradycję, to o końcowy kolejności zadecyduje stosunek punktów zdobytych do straconych. W grupie E już za burtą jest obrońca tytułu Panathinaikos Ateny. Prowadzi Regal FC Barcelona (3-1), a Maroussi Ateny i Partizan Belgrad mają bilans 2-2.
|