DBE: Polpharma - PGE Turów Zgorzelec 67:93
Aktualności
2007-12-17
W smutnych nastrojach na przerwę świąteczną udają się koszykarze Polpharmy. Przegrali dziewiąty mecz w sezonie i to w nie najlepszym stylu. Przeciwnicy z Turowa nie dali gospodarzom żadnych szans wygrywając zdecydowanie 67:93.
Gdy pierwsze punkty spotkania zdobył Łukasz Majewski nikt nie przypuszczał, że będzie to jedyne prowadzenie „Kociewskich Diabłów” w tym dniu. David Logan szybko rzucił za „3”, potem zaraz za „2” i maszyna ze Zgorzelca rozpędziła się bardzo szybko. Wspomniany Logan do spółki z Witką i Kelatim następne punkty zdobywali seriami i z wielką łatwością. Asortyment zagrań gości w ofensywie był imponujący – skuteczne akcje spod kosza przeplatano rzutami zza linii 6,25. Przewaga wicelidera rosła z sekundy na sekundę, aż na koniec kwarty osiągnęła ona 18 punktów. W tym momencie tak naprawdę było już „po zawodach”. Trener Filipowski i jego zawodnicy znani są z tego, że nie odpuszczają ani na chwilę. Nana, Kitzinger i Scekic równie dobrze utrzymywali szybkie tempo gry jak ich z pierwszej piątki. Po przeciwnej stronie podjąć walkę gotowi byli w tym dniu tylko Hall (23 zbiórki) i Copeland (25 punktów). Zwłaszcza „czapy” Hernola były efektowne. Pozostałym „Farmaceutom” zwyczajnie nie starczało umiejętności. Jeżeli do tego dodamy brak wiary w możliwość zwycięstwa, to różnica 26 punktów nikogo nie może dziwić. W barwach Polpharmy debiutował Antonio Kellogg. Amerykanin zdobył co prawda 10 punktów, ale raczej nie zachwycił. Następną szansę otrzyma już w meczu z Anwilem.
Powiedzieli po meczu:
Jerzy Chudeusz, trener Polpharmy: Bardzo duży nacisk w pierwszej kwarcie sprawił, że zupełnie nienaturalnie poruszaliśmy się w tej grze. Przy takim, dobrze broniącym, przeciwniku Kellog miał bardzo trudny sprawdzian. Dopiero cztery dni treningu, jeden mecz z bardzo mocnym rywalem, trudno oczekiwać, żeby mógł się mierzyć z którymś z graczy ze Zgorzelca
Saso Filopovski, trener Turowa: Gratuluję swym zawodnikom. Do meczu podeszliśmy bardzo profesjonalnie, nie zlekceważyliśmy przeciwnika. Chciałby wszystkim życzyć Wesłoch Świąt.
Iwo Kitzinger, zawodnik Turowa: Przystąpiliśmy do tego meczu odpowiednio przygotowani. Doskonale znaliśmy słabe i mocne punkty przeciwnika. Na tych słabych się skupiliśmy, dzięki temu odnieśliśmy zwycięstwo.
Polpharma Starogard Gdański - PGE Turów Zgorzelec 67:93 (13:31, 18:20, 19:25, 17:17)
źródło: www.sportowa.com.pl
|